Tu będę sobie spisywać to, co kiedyś mi się śniło, a teraz przychodzą różne potwierdzenia... W miarę możliwości będę te wpisy uzupełniała sobie...
1. Kiedyś (chyba z 8 lat temu albo i więcej) miałam taką senną wizję:
Dzieci dojrzewały i rodziły się w kwiatach, ale kilka osób przez jakiś czas codziennie medytowało przy tym kwiecie przekazując mu swoją energię. Kwiat taki dla mnie jest istotą żywą i to z duszą. (...) Potem rodziło się z takiego kwiatu dziecko bez żadnego bólu i cierpienia, a proces narodzin był pięknym aktem wchodzenia w sposób świadomy w nową rzeczywistość. Takie dziecko było przyjmowane zawsze z wielką radością i miłością takiej społeczności i wszystkich, którzy pracowali nad przekazywaniem energii kwiatu i dziecku. A dziecko już było na tyle dojrzałe, że po narodzinach chodziło o własnych nogach jak np. konie po urodzeniu). Dziecko takie nie było karmione mlekiem matki, ale jakimiś owocami i nektarem z roślin.
A dziś znalazłam taki tekst:
"W Dełacienie nie ma kobiet. Nie ma również mężczyzn w zwykłym tego słowa znaczeniu. Wszystkie istoty są tam Bodhisattwami. W naszym świecie przyzwyczajeni jesteśmy do rozróżniania i dlatego rodzimy się z łona matki i przyjmujemy ludzką formę. W Dełacienie pojawiamy się w pączku lotosu i kiedy kwiat rozkwita , jesteśmy w stanie w pełni doświadczać Czystej Krainy.
Od dawna poznaję i "studiuję" sobie dla siebie różne kultury i wiedzę, która pochodzi z różnych stron świata. Nie jestem buddystką, ale z jakichś powodów wiedza związana z buddyzmem i jego różnymi "odnogami" też zaczęła mnie jakiś czas (może ze dwa lata temu?) temu "przyciągać". I oto zestawienie informacji z mojej wizji oraz tekstu, który dziś znalazłam, a zacytowałam powyżej:
sen
tekst
sen
(*2) Potem rodziło się z takiego kwiatu dziecko bez żadnego bólu i cierpienia, a proces narodzin był pięknym aktem wchodzenia w sposób świadomy w nową rzeczywistość.
tekst
(*2) W Dełacienie pojawiamy się w pączku lotosu i kiedy kwiat rozkwita, jesteśmy w stanie w pełni doświadczać Czystej Krainy.
sen
tekst
sen:
tekst:
(*4) Woda w Dełacienie posiada osiem doskonałych właściwości, tak jak nektar. Wszystkie kwiaty promieniują światłem, a na końcu każdego promienia znajduje się Budda.
Dełacień... to ponoć Czysta Kraina Buddy Amitabhy...
"Dełacien gromadzi właściwości wszystkich Czystych Krain Buddów. Grunt jest tam zbudowany z drogocennych kamieni i ugina się miękko podczas stąpania. Drzewa są również utworzone z kamieni szlachetnych, owoce i liście opadają tworząc deszcz klejnotów. Na gałęziach wśród liści siedzą ptaki i śpiewają piękne pieśni, będące naukami o pustce i postępowaniu Bodhisattwy."
