niedziela, 12 lipca 2015

LUCIFER z Mt. Graham


Na szlaku Niesmiertelnych
Obok takiej książki nie da się przejść obojętnie. Jej tytuł to “On the Path of the Immortals” (“Na szlaku Nieśmiertelnych”) a napisali ją wspólnie Tom Horn i Cris Putnam. Obaj autorzy odwiedzili obserwatoium astronomiczne na wzgórzu Mt. Graham w Arizonie, które należy do Watykanu i jest kierowane przez Jezuitów. Obserwatorium wyposażone jest w superczuły teleskop który nazywany jest L.U.C.I.F.E.R. Doszli oni do wniosku, że Kościół Katolicki jest coraz silniej zainteresowany astrobiologią. Przejawia  się to choćby w ostatnich stwierdzeniach ważnych osobistości Kościoła na temat ewentualnego życia pozaziemskiego, o tym że gdzieś w przestrzeni kosmicznej żyją nasi bracia, którym Watykan z pewnością nie odmówi chrztu. Tom Horn uznał, że odpowiedż na tą zagadkę znajduje  się na szczycie wzgórza Mt. Graham w południowo-wschodniej Arizonie, gdzie mieści się watykańskie obserwatorium astronomiczne. Taką odpowiedż chcieli autorzy książki uzyskać od pracujących w obserwatorium Jezuitach astronomach.
Malachi MartinJako pierwszy rąbka tajemnicy tego obserwatorium odsłonił ojciec Malachi Martin, który w 1995 r powiedział, że na najwyższym szczeblu władzy Watykanu panuje przekonanie że “coś” zbliża  sie w stronę Ziemi i w przyszłości będzie o tym głośno. Tom Horn i Cris Putnam wsławili się w ostatnim czasie trafną prognozą przewidując, że papież Benedykt poda  się do dymisji. Opisali to w swoje książce “Petrus Romanus” na rok przed tym wydarzeniem, dokładnie podając miesiąc w którym ma to nastąpić. Taka prognoza w tamtym czasie  wydawala  się niedorzecznością, bo papieże nie podają się do dymisji i rządzą Kościołem Katolickim aż do śmierci. Kiedy do tego doszło i prognoza  się spełniła obaj autorzy zostali odwiedzeni przez wysłannika z Watykanu, który starał się dowiedzieć skąd wiedzieli, że dojdzie do abdykacji papieża. Nieśmiertelni z tytułu książki Horna i Putnama odnoszą się do teologicznej dyscypliny zwanej aniołologią, ktora jest doktryną definiującą anioły, demony i szatana. Sama nazwa anioł jest nieco niefortunna. Pochodzi z greckego angelos i oznacza przynoszącego wieści od Boga dla ludzkości i nie zawsze są to dobre wieści.
mt-graham-arizona
Nie jest łatwo dotrzeć do Mt Graham. Nie da się po prostu wsiąść w samochód i odwiedzić  obserwatorium kiedy się chce. Jest ono otoczone zasiekami i drutem kolczastym jakby w środku znajdowała się baza wojskowa. Gęsto rozsiane, napisane w wielu językach tablice informacyjne straszą konsekwencjami wtargnięcia na teren obserwatorium bez pozwolenia. Pozwolenie wydaje University of Arizona i przewodnik z uniwersytetu posiada klucze do bramy wjazdowej na teren obiektu. Zanim przekroczy on bramę musi poinformowac zakonników o swoim przybyciu. Teren jest patrolowany przez agencję ochrony, która aresztuje bez wahania każdego, kto nawet legalnie przekroczywszy bramę zejdzie choćby odrobinę z wyznaczonego szlaku. Podobno powodem jest niezwykle rzadki gatunek czerwonych wiewiórek, który żyje na stokach góry. :) Jezuici przyjęli Horna i Putnama bardzo gościnnie. Pozwolili na swobodne poruszanie się po trzech obserwatoriach jakie mają do dyspozycji i odpowiadali na wszystkie zadane im pytania. W jednej z wież obserwacyjnych znajduje się urządzenie zwane LUCIFER.
LUCIFER
Jest to niezwykle zaawansowany teleskop działający w podczerwieni. Został on zainstalowany przez niemieckich inżynierów (ze słynnego Max Planck Institute w Heidelbergu) a akronim jego nazwy tworzy slowo o szczególnie silnym znaczeniu dla każdego katolika. Zakonnicy uważają, że nazwa Lucifer została stworzona jako żart z Watykanu, który jest użytkownikiem urządzenia. Z drugiej jednak storny jeśli przyjrzeć się biblijnemu znaczeniu tego slowa oznaczającego istotę przynoszącą światło, to zakres działania teleskopu, który zagląda w najdalsze zakamarki przestrzeni kosmicznej jest właśnie poszukiwaniem tej istoty… Jest jeszcze jedno wytłumaczenie tej nazwy. Kiedy budowano ten teleskop dla Watykanu, Niemcom zabrakło pieniędzy na jego dokończenie. Wówczas pomógł im premier Niemiec – Erwin Teufel. Teufel to po polsku diabeł czyli lucyfer… Oficjalnie akronim LUCIFER oznacza: Large Binocular Telescope Near-infrared Utility with Camera and Integral Field Unit for Extragalactic Research (duży, pracujący w podczerwieni, lornetkowy teleskop wyposażony w kamerę i integralną jednostkę pola do badań pozagalaktycznych). Urządzenie to zagląda w przestrzeń kosmiczną dalej niż inne ziemskie teleskopy a obsługujący go zakonnicy nie mają problemów otwarcie rozmawiać na temat UFO i życia pozaziemskiego. Opowiadali, że czasem gdy chcą zajrzeć głęboko w przestrzeń kosmiczną, muszą trochę poczekać zanim z zasięgu urządzenia nie wyjdzie cała armada UFO, tymczasowo zasłaniająca widok. :) LUCIFER jest obecnie stosowany do badań nad ciemną materią i ciemną energią. Za pomocą tego teleskopu Jezuici monitorują obiekt, który zbliża się do Ziemi. Nikt nie wie czym jest ten obiekt. Ojciec Malachi Martin, który wspomniał o nim jako pierwszy, powiedzial także, że stanie się on ważny w ciągu 20 lat (powiedzial to w 1995 ). Pod koniec zeszłgo roku w Watykanie zorganizowano konferencję teologiczno-naukową na temat tego, jaki wpływ na wiare i religię będzie miało ogłoszenie istnienia życia pozaziemskiego. Czy wydarzenia to ma związek ze zbliżającym się w stronę Ziemi obiektem?
czerwona wiewiorka
Nie wszyscy są zadowoleni z tego że Watykan prowadzi tajemniczą misję obserwacyjną na szczycie Mt. Graham. Przeciwko temu są mejscowi Apacze, którzy podali Jezuitów do sądu i chcą likwidacji obserwatorium. Góra jest dla nich świętym miejscem – jednym z czterech najważniejszych w całej Ameryce. Jest traktowana jak stargate – gwiezdne wrota, drzwi do innego wymiaru, portal, przez który trafiały na ziemię istoty od początku świata. I tutaj rodzi sie pytanie. Dlaczego Watykan mając w okolicy tak wiele innych miejsc na których można zbudować obserwatorium wybrał właśnie to? Jesli przyjrzeć się wiekszości kościelnych budowli na całym świecie, to niemalże za każdym razem zajmują one miejsca dawnego kultu, z których wiele było tego typu portalami. Dzieje się tak po dziś dzień. W rejonie Sedony, uważanej za szczególnie mistyczne miejsce w Arizonie, zbudowano na pustkowiu kościół zanim zaczęli osiedlać się tam ludzie i szukający paranormalnych doznań zwolennicy filozofii new-age. W miejscowości Bradshow w Sedonie wielu świadków na własne oczy widziało taki portal, który wyglądał jak olbrzymi ekran kinowy i prowadził do równoległego świata. Klasyk ufologii i zjawisk paranormalnych John Keel pisał o takich miejscach, że charakteryzują się silnymi geomagnetycznymi anomaliami. Sam badał takie w Point Pleasant (West Virginia) szukając śladów Mothmana. Pod tym zgledem Sedona jest miejscem szczególnym. Już na pierwszy rzut oka wygląda inaczej zatopiona w różowej nieziemskiej wręcz poświacie. Kiedy Putnam kręcił film w Sedonie udało mu sie zarejsestrowac tysiące orbów, które do tej pory uwazał za niewielkie cząsteczki kurzu pokazujące się na fotografiach. Tymczasem na jego filmie orby poruszaly się w sposob zaprzeczający prawom fizyki, wykonując rozmaite manewry a także rozpływając sie w powietrzu i pojawiając sie w ten sposób na nowo. Przywodzi to na myśl Rancho Skinwalkera w Utah, któremu poświecona była jedna debata w Radio Paranormalium. Innymi takimi miejscami są dolina St Louis, Trójkąt Bermudzki, Rezerwat Indan w górach Yakima słynny ze swoich “błędnych ogni” unoszących sie w powietrzu, Big Thicket w Teksasie, Diabelski Trójkąt, Trójkat Bennington w Vermont, Kopiec Węża w Ohio i wiele innych.
Sedona-Sunset
Przez to, że Sedona jest miejscem naładowanym spirytualnie, Watykan postawił tu swój krzyż juz w latach 50-tych. W Sedonie znaleziono miejsca szczegolnie energetyczne, które przejawiają się w postaci naładowanego wiru. Wir ten potrafi skręcić w spiralę krzak jałowca nie robiąc mu jednocześnie krzywdy. W czterech punktach Sedony taki wir jest szczegolnie silny. Jest to Red Rock, Bell Rock, kanion Boynton i teren obok lotniska. W tych energetycznych wirach czesto można spotkac medytujących ludzi. Góra jako portal ma szczególne znaczenie. Z Biblii wiadomo, że Mojżesz aby uzyskac X Przykazań, udał się po nie na górę. Był to wiec portal, który łączył go z siłą nadprzyrodzoną. Kiedy Jezus zdecyduje się powrócić na Ziemię, zrobi to na Wzgórzu Oliwnym. W Księdze Enocha 200 potężnych Nephilm schodzi na Ziemię z Góry Hernon. Grecy stworzyli tam mistyczne wrota niebo z obserwatorium na mt Grahamumieszczając w nich maskę Pana – starożytnego bóstwa poprzedzającego całą grecką mitologię. U stóp tej góry Jezus powiedział swoim apostołom źe w niej znajdują się wrota piekieł. Drabina Jakuba jest następnym symbolem i Jakub nazwał to miejsce portalem do Domu Bożego. I wreszcie dochodzimy do jeszcze innego symbolu biblijnego, którym jest Wieża Babel, która być może reprezentowala jakąś anielską technologię. Jej szczyt miał docierać do jaśniejącego miejsca Boga. Sumeryjczycy nazywali wieżę Babel – Etemenanki – czyli Fundament Niebios . Podobne znaczenie miała ta nazwa w jezyku aramejskim i to samo znaczenie ma dla Apaczów Mt Graham.